Farmaceuta = grafolog ;)

O niezwykłych umiejętnościach farmaceutów potrafiących odczytać lekarskie pismo krążą legendy😉 Nierzadko pacjenci z

Prawda jest jednak taka, że nasze umiejętności odczytywania lekarskiego pisma na receptach i innych dokumentach medycznych ograniczają się jedynie do znajomości lokalnych bazgrołów. Realizując setki recept wypisanych przez określonego lekarza uczymy się odczytywać jego ordynacje. I nie chodzi tutaj o poznawanie jakiegoś indywidualnego alfabetu stworzonego przez lekarza i późniejszego składania pojedynczych liter w słowa. Tym co rozpoznajemy, mimo braku czytelności dla niewtajemniczonych, są całe wyrazy – nazwy leków. Czasem wystarczy nam tylko pierwsza litera, dawka i wielkość opakowania i jesteśmy w stanie rozszyfrować zamysł lekarza. Niekiedy drogą dedukcji, po wypytaniu pacjenta o rozpoznanie i stosowanie leku, dochodzimy do rozwiązania lekarskiej zagadki. W świetle prawa – czyli rozporządzenia w sprawie recept lekarskich z 8 marca 2012 – recepta jest czytelna jeśli wydane na jej podstawie leki zgadzają się ordynacją lekarską wynikającą z dokumentacji medycznej (§29.4.), dlatego ostatecznością, która może nas uratować jest telefon do lekarza.

Na szczęście coraz częściej mamy do czynienia z kolejnym nurtem ewolucji pisma lekarskiego, którego nazwa brzmi „drukarka”.

Jogurt zamiast probiotyku….

jeśli już ktoś chce koniecznie spożywać wzmożoną ilość nabiału podczas antybiotykoterapii ( taka dieta , z tego co pamiętam , nie ma potwierdzenia naukowego w zapobieganiu biegunkom) to warto wiedzieć że twaróg, jogurt, kefir i inne produkty mleczne powstają z mleka poddanego wysokiej temperaturze, następnie do tego produktu dodaje się bakterie, które służą zakwaszeniu i fermentacji. Jeśli taki produkt ponownie poddaje się wysokiej temperaturze ( a dotyczy to często jogurtów z dodatkiem owoców ze względu na dłuższa trwałość) to raczej nic więcej tam już nie żyje.

ostatnio nawet przedstawiciel nam pokazywał porównanie, że alby otrzymać daną ilość bakterii z kefiru porównywalną do probiotyku pacjent musiał by zjeść 8 litrów powyższego kefiru.

Test ciążowy – jaki najlepszy ?

Każdego dna sprzedaję kilka-kilkanaście testów ciążowych. Kategorie wyboru są dwie – albo najtańszy, albo najlepszy. Jeśli chodzi o najtańszy, dylematu nie ma, ale najlepszy… hmmm.. Różne testy, różni producenci a niemal każdy deklaruje, że skuteczność pomiaru wynosi 99,99% … Jak jest wiec z tą wiarygodnością? Czym różni się test za 5 zł od tego, za który musimy zapłacić złotych 15….. ???

DSC_9247

Czym testy różnią się między sobą ???

Pomijam kwestię techniki wykonywania pomiaru (testy płytkowe vs strumieniowe), skupmy się na czułości pomiaru testów ciążowych. Każdy, kto wykonywał kiedykolwiek taki test wie, że metoda ich działania polega na wykryciu w moczu gonadotropiny kosmówkowej (hCG) – hormonu produkowanego już kilka dni od zapłodnienia. Wiadomo, że z początku stężenie hormonu jest niskie i wzrasta wraz z upływem czasu, a więc im niższe stężenie hCG jest wykrywalne, tym test jest lepszy.

W literaturze znalazłam taki podział:

  • Testy ultraczułe – o czułości do 500 mIU/ml – są w stanie dać odpowiedź czy kobieta jest w ciąży po ok 10 dniach od zapłodnienia
  • Testy o czułości od 500 do 800 mIU/ml – daje wynik dwa tygodnie po zapłodnieniu.
  • Testy o czułości powyżej 800 mIU/ml – może wskazać wynik dodatni trzy tygodnie po zapłodnieniu.

Przejrzałam wszystkie testy dostępne w aptece😉 Na każdym z nich deklarowana była ta sama wartość – test wskazuje wynik dodatni, gdy stężenie hCG wynosi co najmniej 25 mIU/ml. Czyżby z tego wynikało, że powyższy podział jest tylko teoretyczny ?? Tego nie mogę być pewna, póki nie przeanalizuję wszystkich testów dostępnych na rynku😉 Wiem tylko tyle, że nie ma sensu przepłacać za coś, co i tak zostanie przez nas …😛
Jedno jest pewnie – test najlepiej wykonać z rana, gdyż stężenie hCG w moczu jest największe.

Wycofany Niquitin nadal w obrocie

Tak jak przewidywała, na wpadki marketów, drogerii nie trzeba było długo czekać😉

18.02 została wydana decyzja o wycofaniu tabletek Niquitin, jednak rygor natychmiastowej wykonalności dotyczył tylko aptek i hurtowni farmaceutycznych.

19.02 lek spokojnie można było dostać w wielu marketach i popularnej sieci drogerii.

Niquitin wycofany

7 rano, pierwszy towar, a z nim – pismo od Głównego Inspektora Farmaceutycznego, w sprawie wycofania z obrotu pastylek Niquitin. Przyczyna – niezachowanie procedur Dobrej Praktyki Wytwarzania. Zatem cały apteczny zapas trzeba było schować w karton, poinformować hurtownię o zwrocie i czekać aż paczka zostanie odebrana, przy okazji kolejnej dostawy leków. Po otrzymaniu takiego pisma, nie można sprzedać nawet jednego blistra wycofanego leku. Warto jednak pamiętać, że pastylki Niquitin można kupić nie tylko w aptekach – także w marketach, kioskach czy na stacjach benzynowych. Ciekawa jestem, jak w tych placówkach wygląda procedura wycofania leku. I kto jej dopilnuje. Markety czy kioski nie podlegają kontroli Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego (GIF) – taki mały mankament…. Śmiem twierdzić, że pani z kiosku czy marketu, nie śledzi „nowinek” GIFu i nie jest nawet zorientowana, że preparat który ma na stanie, nigdy nie powinien trafić do rąk (i ust😉 ) klienta.

TO GDZIE KUPICIE KREM DO RĄK CZY PACZKĘ PREZERWATYW NIE MA WIĘKSZEGO ZNACZENIA, ALE PO LEKI, JEDNAK WARTO WSTĄPIĆ DO APTEKI.

DSC_2588